Z okazji premiery reportażu Jacoba Kushnera Biały terror (tł. Mariusz Gądek) w dniach od 14 do 20 kwietnia kupicie wybrane książki o ważnych problemach społecznych z 30% rabatem. Rabat dotyczy książek papierowych oraz e-booków.Tytuły objęte promocją:Promocja obowiązuje na stronie internetowej i w warszawskiej Księgarni Czarnego w alei Jana Pawła II 45a/56.- Mamy tu powieść inicjacyjną o dziewczęcości (główna bohaterka) i dziewczyńskości (zadziorna, krnąbrna, pewna siebie i czasem bezlitosna w ocenach siostra bohaterki). Otrzymujemy również pasjonującą opowieść o niuansach życia w cieniu matki, której trudny charakter i jednocześnie silna osobowość na zawsze naznaczają dwie dziewczynki, które cechuje albo uległość, albo wewnętrzny opór wobec rodzicielki.Jarosław Czechowicz, krytycznymokiem.blogspot.com
- „Moi przyjaciele” to opowieść o sile literatury, która podobna jest do przyjaźni.Agata Kasprolewicz, raportostanieswiata.pl
- raportostanieswiata.pl
Hisham Matar w swojej nowej powieści nakładając fikcyjne życiorysy swoich bohaterów na mapę politycznej historii Libii, splata losy arabskich pisarzy i dysydentów, snuje refleksję nad naturą wykorzenienia, utraty, a także nad życiem między Bengazi i Londynem, między przeszłością i przyszłością. O książce Moi przyjaciele z jej autorem rozmawiała Agata Kasprolewicz.
- Program III Polskiego Radia
Marek Szymaniak, na antenie radiowej Trójki, opowiedział w rozmowie z Maxem Cegielskim o swoim reportażu Młócka. Dziennikarz pisze w nim o przyszłości rynku pracy w obliczu rozwoju technologii.
- audioteka.com
Marek Szymaniak, autor Młócki, w rozmowie z Jowitą Michalską mówi, którym zawodom AI zagraża najbardziej, jak algorytmy mogą stać się narzędziem ograniczania praw pracowniczych i jakie widzi pozytywy obecnej rewolucji technologicznej na rynku pracy. Zachęcamy do wysłuchania podcastu Digitalks!
- Czytam „Ciała” Annie Ernaux. Ta pisarka mnie fascynuje, uwielbiam jej „Bliskich”. „Ciała” są opowieścią o cielesności, niechcianej ciąży, doświadczeniu aborcji, ale także o intymności i spotkaniu z drugim człowiekiem. Ernaux niezwykle trafnie pokazuje, że różne rzeczy nam się przytrafiają więc najważniejsze jest, jak sobie z nimi radzimy.Maja Ostaszewska, Big Book News
- Powieść polityczna libijskiego autora, żyjącego głównie na Zachodzie i piszącego po angielsku. Taka powieść polityczna, która zamienia się w rozbudowaną pochwałę przyjaźni, a ton dominuje w niej elegijny. Ładna i poruszająca.Piotr Kopka, literaturasautee.pl
- Jest w „Moich przyjaciołach” gorzki fragment, w którym Mustafa, znalazłszy się na nowo w Libii, mówi Chaledowi, że przepaść między nimi — emigrantami, którzy spędzili lwią część życia na Zachodzie — a Libijczykami, którzy żyli pod dyktaturą, jest nie do zasypania. […] Czekanie na wyzwolenie Libii okazało się iluzją, bo — udane, nieudane — wyzwolenie kraju nie oznacza wyzwolenia człowieka.Wojciech Engelking, „Newsweek”, nr 16/2026 z dn. 13.04.2026
- To książka, którą przez wartką narrację przeczytacie w kilka wieczorów, ale historie w niej opowiadane zostaną z Wami zdecydowanie dłużej.Inez Jaworska, magazynpismo.pl
- „Dlaczego ryby nie istnieją” to błyskotliwy esej, który tylko z pozoru można umieścić na półce z książkami przyrodniczymi. Książka pokazuje, że jedyną szansą na ogarnięcie chaosu jest otwarcie się na niego i zgoda na to, co przynosi życie.Marta Szymczyk, magazynpismo.pl
- [w powieści] mieszają się sen i jawa, porządek rzeczywisty z wyobrażonym, zmarli współistnieją z żywymi, a w tle gra muzyka fortepianowa i unosi się ciężki zapach grzybów.Ewa Pluta, magazynpismo.pl
- Samotność młodych ludzi mierzących się z wydarzeniami, których nie rozumieją, jest chyba najważniejszym lejtmotywem powieści. Pozostaje im żywić dadzieję.Marcin Czajkowski, magazynpismo.pl
- […] w „Dałem ci oczy, a ty spojrzałaś w ciemność” rodzinna saga staje się pretekstem, by opowiedzieć o przenikaniu światów: ludzi i przyrody, żywych i zmarłych, przeszłości z teraźniejszością, historii z anegdotą. Piękna, wciągająca mroczna baśń.Katarzyna Kazimierowska, magazynpismo.pl
- [...] w „Chronologii wody” to, co surowe, dzikie i mroczne, ma też swój rewers w postaci tego, co piękne, wyzwalające i dobre. Dopiero wszystko razem sprawia, że literatura, jak życie pełne wybojów, staje się prawdziwie fascynująca.Mateusz Roesler, magazynpismo.pl
- „Blizny” więc to kolejny ważny głos w debacie o tym, czym jest dzisiejsza Polska poza centrum. I zaproszenie do literackiego spaceru po miejscach, od których zazwyczaj odwracamy wzrok, a które – jak dowodzi autorka – są naszą częścią. Nosimy je w i na sobie.Magdalena Kicińska, magazynpismo.pl
- Czy transformacja – czyli dokonywanie formacji w stanie transu, jak sugeruje Jan Szczepański – mogła przebiec łagodniej? Mniej chaotycznie? Jeśli tak, czy wówczas dzisiejsza rzeczywistość wyglądałaby tak samo? Madejska wierzy, że wszystko zależy od narracji, jaką przyjmiemy. Pisarka wybrała perspektywę osób najbardziej pokrzywdzonych i to właśnie ona nadaje ton tej opowieści o przełomie.Łukasz Tofil, magazynpismo.pl
- [...] otrzymujemy mistrzowską analizę psychologiczną, a wnikliwe obserwacje autorki pozwalają nam dostrzec we wszystkich uczestnikach – od prawników, poprzez rodziny aż po samego oskarżonego – ludzi niedoskonałych, kruchych i omylnych. Jest to również głęboka refleksja na temat sprawiedliwości.Urszula Kifer, magazynpismo.pl
- manda Montell z eseistycznym rozmachem rozprawia się więc z efektem aureoli, iluzją świeżości, deklinizmem oraz innymi popularnymi błędami poznawczymi. Chociaż uczciwie uprzedza, że wiedza nie zawsze uchroni nas przed działaniem współczesnej „magii”, to robi coś, co praktykujemy również w „Piśmie” – skłania do krytycznego myślenia.Anna Galewska, magazynpismo.pl
- newsweek.pl
„Stary kontrakt społeczny, polegający z grubsza na tym, że kto zdobędzie wykształcenie, ten będzie miał zarobki i stabilizację, jest już w dużej mierze nieaktualny. Technologie przyspieszyły jego koniec” – mówi Marek Szymaniak, autor Młócki, w artykule Dawida Karpiuka o przyszłości rynku pracy.
- Jest w tej powieści przeczucie rozpadu, pustka między słowami, obawa przed odrzuceniem.Rafał Kowalski, wkulturalnysposob.com
- Nie jest to zwykła opowieść o mieście, lecz hipnotyzująca podróż przez czas, pamięć i emocje. „Triest, czyli nigdzie” to książka, która zamiast suchych faktów oferuje coś znacznie bardziej ulotnego – atmosferę miejsca, w którym historia miesza się z nostalgią, a rzeczywistość z niemal onirycznym doświadczeniem.Paweł Skarzyński, proanima.pl
- „Pamiętam, jak ojciec próbował zabić matkę” – to jedno ze wspomnień do którego w swojej powieści wraca noblistka Annie Ernaux, rysując portret rodziny i miasta Yvetot, w którym dorastała.-, „National Geographic Traveler”, nr 5 (222) z dn. 1.05.2026
- [...] echa doświadczeń [autorki] odnajdziemy w jej ostatniej znakomitej powieści.-, „National Geographic Traveler”, nr 5 (222) z dn. 1.05.2026
- Najciekawsze jest to, co dzieje się „między wierszami”. Nie same wydarzenia, ale ich interpretacja. Jeff nie jest narratorem, któremu można bezwarunkowo zaufać – i to właśnie budzi największy niepokój.Agata Pluta-Kaczor, Książka Zamiast Kwiatka